<< WSTECZ   DALEJ >>
LATA 30-te XX w.

Stopniowo tekedes  wypracowały swój własny styl muzyczny, właściwe rebetiko, wykonywane w Grecji  w mniej lub bardziej przetworzonej postaci do dzisiaj. Zmieniło się instrumentarium. Mniej więcej na początku lat 30-tych XX w. zaczęto stosować bouzouki - efekt eksperymentów dokonywanych przez samych wykonawców. Charakterystyczne, miękkie i soczyste brzmienie instrumentu stało się najbardziej typowym elementem stylu miejskiego. Skład zespołu, w którym pojedyncze bouzouki bądź cała ich sekcja wiodą dominującą rolę, uzupełnia baglama, instrument zupełnie różniący się konstrukcją i brzmieniem od jego tureckiego odpowiednika stosowanego dekadę wcześniej. Maleńka, przypominająca rozmiarem południowoamerykańskie charangi, baglama spełniała głównie funkcję akompaniującą. Stopniowo wprowadzano również akompaniament gitary. Zmienił się także sam styl wykonawczy. Pełen orientalnego kunsztu żeński śpiew zastąpiono niskim, podniszczonym częstym stosowaniem używek męskim głosem. Muzyka stała się prostsza i cięższa, wpływy muzyki orientalnej uległy zmniejszeniu na rzecz brzmień zachodnioeuropejskich: wprowadzono akompaniament akordowy, zrezygnowano ze skal ćwierćtonowych, melodyka wyraźniej zaczęła nawiązywać do włoskich pieśni popularnych, szczególnie za pośrednictwem kantades  - ludowych pieśni Wysp Jońskich. Nie oznaczało to jednak, iż muzyka rebetiko zupełnie wyrzekła się swoich wschodnich korzeni.

  
   "Cwani chłopcy" z Pireusu (1935 r.).

Styl wypracowany przez drugie pokolenie muzyków okresu przedwojennego stanowi wyjątkowe połączenie tradycji muzycznych Orientu i Europy. Linia melodyczna oparta jest na  dromi (gr. ścieżki), odpowiednikach arabskich makamat, bizantyjskich tonacji kościelnych oraz zachodnioeuropejskich skal. Są one frazami i motywami, w obrębie których znajdują się pierwszo- oraz drugorzędne dźwięki  warunkujące zachowanie wykonawcy. Rebetiko pierwotnie  zapożyczyło 11 podstawowych skal arabskich i tureckich oraz 4 podstawowe skale zachodnioeuropejskie. Stosowana przez rebetis terminologia muzyczna wywodzi się z tradycji wschodnich, w utworach rebetiko  odnaleźć można również wiele zapożyczeń bizantyjskich.  Warto posłużyć się tu wypowiedzią greckiego kompozytora Manosa Chatzidakisa:  (...)jeśli przestudiujemy linię melodyczną rebetiko, dość szybko dostrzeżemy w muzyce wyraźne wpływy, czy raczej nieprzerwane sekwencje, śpiewu bizantyjskiego. Powinniśmy zwrócić uwagę nie tylko na tonacje kościelne, które jakimś sposobem dzięki intuicji muzykantów pozostały w niezmienionej formie, lecz również na kadencje, interwały i sposób w jaki zostały one wykonane. Wszystko to potwierdza źródło inspiracji, jakim jest surowy i nie ulegający przetworzeniom śpiew bizantyjski.


Zmiany, jakim uległa muzyka rebetiko  na przestrzeni lat 30-tych XX w. uwarunkowane były nie tylko pojawiającymi się w kulturze Grecji nowymi trendami, lecz również przemianami społecznymi w środowisku mieszkańców przedmieść. Napływowa ludność z Turcji stopniowo asymilowała się z rdzenną ludnością państwa greckiego, w tym również z rodzimym półświatkiem przestępczym, tzw. manges (gr. cwani chłopcy). Nowy styl wykonawczy, nowe instrumentarium, czy wreszcie nowa tematyka tekstów czerpały obficie z tradycji popularnych już w XIX w. w środowisku przestępczym pieśni więziennych. Zjawisko to nasiliło się szczególnie w okresie poprzedzającej wybuch II wojny światowej dyktatury Metaksasa. Nowa władza postawiła sobie za cel walkę ze środowiskiem przestępczym Aten, Pireusu i Salonik oraz lansowanym przez rebetis stylem życia.  Nasiliły się prześladowania ze strony policji, naloty na tekedes, podobno nawet posiadanie bouzouki czy baglamy było nielegalne. Wielu znanych wykonawców trafiło do więzień.  Niektórzy twierdzą wręcz, że bouzouki  i baglama  to wytwór kultury więziennej. Niewielkich rozmiarów baglama była idealnym instrumentem, który można było przemycić do więzień. Wielu muzyków spędzając czas za kratkami konstruowało swojego pomysłu muzyczne wynalazki, które być może stały się pierwowzorem bouzouki. Jeden z ciekawszych patentów na własny instrument wyglądał następująco: wydłubana połówka dyni służąca jako pudło rezonansowe, kawałek drewna zastępujący gryf, żyłka zawiązana na "gryfie" jako progi oraz kawałek przemyconego drutu - struny. Jeszcze kilkakrotnie w swojej historii kultura rebetiko  traktowana była jako "wrogi element społeczny": podczas okupacji hitlerowskiej, wojny domowej w latach 1945-48 czy wreszcie w czasach dyktatury "czarnych pułkowników" (1967-74).

W Lemonadice była rozróba
Zwinęli dwóch doliniarzy
Którzy grali niewiniątka
Zabrali ich w obrączkach do pudła
Obiecali wycisk, jeśli nie oddadzą towaru
Nie bijcie nas, gliny,
Przecież wiecie, że to nasz zawód
I nie proście, żeby wam posmarować
Całe życie ściągamy szmal z portfeli i torebek
Więc należy nam się czasem odpoczynek w pudle
tłum. z ang. J.Słodczyk

 

Piotr Majczyna

<< WSTECZ   DALEJ >>