WYWIAD
"Cygańska dyskoteka" relacja z koncertu w Winnicy 06.02.2010 podczas ukraińskiej trasy koncertowej (tłumaczenie z jęz. ukraińskiego, oryginalny tekst wraz ze zdjęciami z koncertu tutaj) |
|---|
W swym tournee po Ukrainie muzyczny tabor ČAČI VORBA zajechał wreszcie do Winnicy. Koncert szczerej cygańskiej muzyki odbył się dzięki wsparciu agencji ArtPole. Tylko Cyganie potrafią smucić się tak, aby razem ze skrzypcami szlochali płakała dusza, i weselić się tak, aby sece wyrywało się ze szczęścia z piersi - ich pieśni są szczere i niesamowite. Cygańska muzyka, dzięki ciekawej i niezwykłej historii całej grupy etnicznej, ma w sobie odciśnięte piętno innych kultur. Polsko - ukraińscy muzycy z zespołu ČAČI VORBA udowodnili, że mowa muzyki nie uznaje granic i jest zrozumiała dla wszystkich. W Winnicy zebrała się pełna sala aby posłuchać dziwnego melanżu muzycznej skarbnicy narodów, które zasiedlają Wschodnią Europę, Bałkany i Bliski Wschód. Już w swojej nazwie zespół łączy dwa języki (caci - słowo cygańskie, vorba - rumuńskie, razem mają znaczenie "szczera mowa"), a muzyka to żywiołowa, egzotyczna mieszanka, w której słychać elementy jazzu, etno a nawet rock and rolla. Choć podczas koncertu brzmiały pieśni rumuńskie, bułgarskie, greckie, albańskie, były one zrozumiałe dla wszystkich, dzięki swojej wyrazistej emocjonalności i wprawie samych muzyków. Czysty głos solistki Marii Natanson brzmi tak emocjonalnie, gdy nagle zastępuje go temat instrumentalny, którego tempo ciągle przyspiesza i przyspiesza. Staje się niemożliwym usiedzieć w miejscu, nieodparcie chce się puścić w pełny temperamentu taniec. Cała sala stopniowo zaczyna przypominać wielobarwny tabor - wszyscy chętnie podśpiewują proste "oj - ne - ne", klaszczą w dłonie, potrząsają ramionami, pstrykają palcami, wystukują rytm nogami. W trasie po Ukrainie do ČAČI VORBA przyłączyła się Olenka Yeremienko ze znanego lwowskiego zespołu "Burdon", i to nie jest ani trochę dziwne, ponieważ w "Burdonie" gra również stały członek ČAČI VORBA - Lubomyr Ishchuk. Olena grała w zastępstwie Joanny Ulatowskiej na drugich skrzypcach i pięknie wpisała się w zespół swych przyjaciół. Warto wymienić również ciekawe instrumenty, na jakich grają członkowie zespołu. Są i zwyczajne skrzypce z akordeonem, i gitara z mandolą, i maleńkie tureckie skrzyce kemençe. ČAČI VORBA, niczym romski wirtuoz, przeprowadza nas przez kolejne kraje, śpiewając po drodze o wszystkim, co widział wokół: o żarliwej miłości i tęsknocie rozłąki, o trudzie codziennego życia i niesamowitym, świątecznym zgiełku, jaki towarzyszy cygańskim weselom. Muzycy przyznali, że podczas swej niewielkiej trasy koncertowej, nie odczuwali istotnej różnicy w nastawieniu publiczności na zachodzie i wschodzie. Wszędzie ich muzykę przyjmowano radośnie i szczerze, tańcem i oklaskami. Tak było i w Winnicy. Roztańcowawszy się pod koniec koncertu, publiczność kilka razy wywoływała muzyków na scenę, rozkoszując się żwawymi rytmami. Czekamy na inne ciekawe koncerty z ArtPola. |
